Start
 Powrót

 Prof.dr hab. med.
Edward Bryk


 Prof.zw.dr hab.med.
Artur Gałązka


 Prof.Stanisław Wróbel

 Prof. zw. dr hab. inż.
Stanisław Pytko


 Prof. zw. dr hab.
Henryk Chojnacki


 Prof. dr hab. inż.
Stanisława Dalczyńska-
- Jonas


 Prof. dr hab.
Marek Dziekan


 Ks. Wincenty
Wojtaśkiewicz


 Ks. prof. dr Jan Popiel
SJ (1914-2003)


 Ks. Michał

 kpt. Jan Skrzypek

 Jan Wojtowicz

 Roman Kucemba

 Stanisław Zając

 Stefan Pytko

 Franciszek Łojek



         Kontakt

Leszek Belon

tel. (0-41) 378-77-18

Jarosław Banasik

tel. (0-41) 37-65-235
e-mail

Gimnazjum nr 1
w Pacanowie


tel. (0-41) 37-65-105
adres: Karska 3
          28-133 Pacanów
e-mail




          W Pacanowie urodził się około 1490 roku jako syn Stanisława ksiądz Michał z Pacanowa. Miał się on, jak sam twierdził, wywodzić z rodziny dawnych dziedziców miasteczka - Pacanowskich herbu Odrowąż - ale włóżmy to raczej między bajki wraz z podaną przez osiemnastowiecznego genealoga Kaspra Niesieckiego datą zgonu: 1568.
         W pierwszych miesiącach 1505 roku wpisał się Michał na Uniwersytet Krakowski, którego rektorem był wtedy profesor prawa kościelnego i biskup sufragan krakowski Jan Amicinus z Krakowa (rektorzy zmieniali się w staropolskim uniwersytecie co pół roku), wywodzący się z patrycjuszowskiej rodziny o nazwisku "Przyjaciel", obok Bełzów trzymającej prym wśród nieniemieckich patrycjuszy dawnej stolicy Polski (wśród niemieckich przewodzili wówczas Morsztynowie). Miał tez Michał z Pacanowa szczęście, bo zapisał się na studia jednocześnie z jedną z najwybitniejszych postaci renesansowego uniwersytetu Mikołajem Prokopiadesem z Szadka, pierwszym polskim historykiem nauki. Obaj jako ubodzy żacy płacili po 3-4 grosze wpisowego, podczas gdy pełne wpisowe wynosiło 8 groszy.
         Michał z Mikołajem też razem potem studiowali u świetnych mistrzów - człowieka olbrzymiej nauki i dobroci wszechstronnego Macieja z Miechowa oraz u humanisty Pawła z Krosna, którego największa zasługą dla kultury światowej było wydanie drukiem najlepszych utworów czołowego chorwacko - węgierskiego poety łacińskojęzycznego Janusa Pannoniusa. Około środy popielcowej 1508 roku za dziekaństwa na Wydziale Sztuk Wyzwolonych znanego geografa Jana ze Stobnicy otrzymali najniższy stopień naukowy, tj. bakalaureat, nierozłączni koledzy Michał z Pacanowa i Mikołaj z Szadka, a oprócz nich także m.in. późniejszy doktor medycyny Mikołaj z Wieliczki, a, co najważniejsze, szlachcic Piotr Konarski, bratanek ówczesnego biskupa krakowskiego i wielkiego mecenasa kultury renesansowej Jana Konarskiego. Przy nazwisku Michała z Pacanowa dopisywano zwykle w zapiskach uniwersyteckich, że to przyszły "kortezan rzymski" (dworzanin papieski) i posiadacz wielu dochodowych beneficjów kościelnych.
         Początkowo stał się jednak pewno młody Michał dworzaninem biskupa krakowskiego i wiosną 1513 roku znalazł się z innym jego bratankiem Janem Konarskim młodszym, kantorem sandomierskim, we włoskiej Sienie, gdzie można było usłyszeć najpiękniejszy w Italii język Dantego, a także na uniwersytecie zdobyć wyższe stopnie naukowe. Tam też może niektóre z nich zdobył, ale jak i kiedy nie wiadomo, gdyż spisy zdobywających tytuły na uniwersytecie sieneńskim w zasadzie zaginęły. Pod koniec wiosny 1513 roku kantor Jan Konarski powrócił do ojczyzny, wyjechał natomiast do słonecznej Italii jago brat kanonik krakowski Piotr, który niegdyś w Krakowie studiował wraz z Michałem z Pacanowa, a więc ten ostatni mógł pozostać jeszcze w orszaku Konarskich we Włoszech.
         W każdym razie już w drugi kwartale 1514 roku pojawił się znów Michał z Pacanowa w Krakowie jako czynny adwokat, magister (prawa?) i bakałarz sztuk wyzwolonych przed sądem biskupim i na uniwersytecie, którego każdorazowo kanclerzem był biskup krakowski. Od lata 1514 roku był przez okrągły rok syndykiem, czyli radcą prawnym akademii, za rektorów: dobrego teologa i filozofa Michała Twaroga z Bystrzykowa oraz mniej wybitnego archidiakona kurzelowskiego Andrzeja Góry.
         W sądzie biskupim bywał często Michał między innymi plenipotentem swego rodaka psałterzysty katedry krakowskiej Stanisława z Pacanowa, a także ks. Jana Mazura z Sandomierza oraz znów plebana w Opatowcu Marcina z Pacanowa. Był wielokrotnie pełnomocnikiem psałterzysty Stanisława z Pacanowa, np. w procesie z biskupem płockim Erazmem Ciołkiem. 16 stycznia 1515 roku uczynił magistra Michała swym pełnomocnikiem nawet zamozny szlachcic Andrzej Rzeszowski, później także prawie magnat - starosta biecki Piotr Odnowski.
         Wreszcie 10 marca 1515 roku stał się Michał z Pacanowa pełnomocnikiem krakowskiego urzędu biskupiego, a więc wszedł oficjalnie w krąg najbliższych współpracowników biskupa Konarskiego. Znajdowali się jeszcze wśród najbliższych współpracowników biskupa najuczeńszy (bardzo uczciwy) prawnik hiszpański w Polsce ks. profesor Garsias Quadros, kanonik kielecki, uczony i gorliwy dziekan kielecki szlacheckiego pochodzenia Jan Chojeński, szlachcic Jan Rajski, pleban w Gnojnie, Jan z Żarnowa, kapelan biskupi.
         25 maja tegoż roku wystapił dodatkowo magister Michał jako syndyk rajców krakowskich w ich procesie przeciwko kanonikowi kieleckiemu Jakubowi, który nielegalnie przeniósł w stolicy jakiś święty obraz z jednego kościoła do drugiego. 2 czerwca 1515 roku uczyniła go swym pełnomocnikiem córka patrycjusza krakowskiego Erazama Krupki, Barbara, w sprawie rozwodowej z magnackim małżonkiem Hieronimem z Kurozwęk, synem wojewody lubelskiego Mikołaja. Do rozwodu ostatecznie nie doszło i Krupczanka została wkrótce wdową po podupadłym magnacie.
         W tymże miesiącu Michał z Pacanowa występował już jako oficjalny adwokat kurii biskupiej, a nawet biskupi instygator, czyli oskarżyciel publiczny. Takim oskarżycielem był np. 2 sierpnia 1515 roku w procesie przeciwko wikaremu w Skalbmierzu Marcinowi, który ze zgorszeniem wiernych odprawiał msze po dokonaniu morderstwa. Nie zaniedbywał też magister Michał drobniejszych spraw, jak np. procesu w rodzinie mieszczan wiślickich o spadek po ich zmarłej krewnej. Jeszcze w tymże miesiącu uczynił go swym plenipotentem wspomniany już ks. dr Jan Chojeński, dziekan kielecki, a późniejszy biskup krakowski.
         W Krakowie 2 października tegoż roku został Michał pełnomocnikiem przeciw kanonikowi kieleckiemu Jakubowi z Lublina ze strony szlachcica żydowskiego pochodzenia Stefana Fischla - Powidzkiego. 8 listopada syndyk miasta Krakowa mgr Michał uczynił nawet magistra Stanisława z Żarnowa plenipotentem stołecznego magistratu w procesie ze swym dawnym mistrzem Maciejem Miechowitą.
         5 maja 1516 roku występował Michał z Pacanowa jako pełnomocnik plebana w Kijach Mikołaja, w dwa tygodnie zaś później opata jędrzejowskiego Stanisława Potockiego. 6 czerwca owego roku wystąpił już w innej roli: otóż w swym mieszkaniu w murowanej i do dziś zachowanej Bursie Jurystów przy ul. Grodzkiej w Krakowie uczynił swym plenipotentem do wprowadzenia się na parafię w Biechowie w dawnym powiecie wiślickim znanego już nam Jana Rajskiego. Czy Michał miał już wtedy jakieś święcenia duchowne, źródła milczą. We wrześniu uczestniczył jeszcze jako adwokat konsystorza w słynnym procesie przeciw grupie franciszkanów krakowskich, którzy zamordowali swego prowincjała, ale pochłonięty był już raczej sprawami swych beneficjów kościelnych. Np. 1 października biskup Konarski zgodził się, by mansjonarz (a więc człowiek pobierający dochody kościelne, a nic w zasadzie nie robiący) wawelski Michał z Pacanowa zamienił to beneficjum na prebendę (prawie podobne nieróbstwo) w Dalewicach, filii parafii Niegradów koło Proszowic.
         4 listopada 1516 roku w Kielcach lub 6 listopada w Kunowie pleban biechowski Michał z Pacanowa, stanąwszy osobiście przed notariuszem publicznym, uczynił swych starych znajomych - doktora praw Jana Chojeńskiego i plebana w Oświęcimiu oraz w Gnojnie Jana Rajskiego - plenipotentami w sprawie potwierdzenia swych beneficjów. Toż samo, ale na odwrót zrobił wtedy stanąwszy przed biskupem Rajski, czyniąc swym plenipotentem bakałarza sztuk wyzwolonych i praw (!) Michała Pacanowitę.
         Jeszcze z końcem stycznia 1517 roku magister (!) Michał z Pacanowa występował jako oskarżyciel w imieniu kurii biskupiej przeciw wspomnianym wyżej franciszkanom, a także w swym własnym imieniu chciał się zrzec altarii Wniebowziecia Maryi w kościele Mariackim w Krakowie. Dopiero 11 sierpnia owego roku wystąpił Michał jednoznacznie jako ksiądz, choć już 19 sierpnia 1514 roku był plebanem w Szczawinie w dekanacie Zgierz archidiecezji gnieźnieńskiej. Ale przed soborem trydenckim proboszczami mogli zostać nawet sześcioletni chłopcy, byle z dobrych rodzin.
         Po 1520 roku Michał z Pacanowa zaczął się już pisać Pacanowski, ale mimo to uchodził za człowieka podłego stanu, takichże obyczajów, wielkiego intryganta i kortezana, czyli kreaturę, która szlifowała stopnie w pałacach papieskich i wypraszała sobie w Rzymie beneficja. Na słynącym z niskiego poziomu papieskim uniwersytecie rzymskim zwanym "Sapienza" (tj. po włosku mądrość) zrobił nasz Michał doktoraty obojga praw (kościelnego i świeckiego) oraz teologii.
         Z jakimi papieżami mógł mieć tam Pacanowita styczność? Według Leksykonu papieży R. Fischera - Wollperta: z pochodzącym z najbardziej arystokratycznego Italii rodu Medicich Leonem X (1513-1521), człowiekiem niesłychanie wykształconym, ale równie dalekim od świętości, z kuzynem Leona X -Klemensem VII (1523-1534), o którym w Leksykonie napisano, ze "jego pontyfikat był dla Kościoła nieszczęściem", a który m.in. zamierzał wykląć jednego z najlepszych polskich prymasów Jana Łaskiego za doradzanie pokoju z mahometańskimi Turkami, a wreszcie z Pawłem III (1534-1549), który co prawda dbał o swoje potomstwo(swych ledwo piętnastoletnich wnuków nominował już kardynałami), ale i dla Kościoła zrobił wiele dobrego.
         Ciężkie w diecezji krakowskiej (obejmującej podówczas olbrzymie tereny od Siedlec do Pszczyny) nadeszły dla Michała czasy za jednego z najmądrzejszych przedstawicieli Kościoła polskiego Piotra Tomickiego, biskupa krakowskiego w latach 1524-1535), a zarazem podkanclerzego koronnego, który Pacanowity nie znosił równie silnie, jak papież Klemens VII go lubił. Pacanowski zdobył ważną wtedy prepozyturę w Kurzelowie, kanonię łęczycką, uniejowską, kruszwicką, kielecką i sklabmierską, a także niedługo przed śmiercią walczył o probostwo w Rosieniach na Żmudzi. Feralny dlań był rok 1527. Biskup Tomicki zaprotestował wówczas przeciwko jego staraniom o krakowską kanonię katedralną, nazywając go starym kłótnikiem, uwięzionym nawet za jakieś fałszerstwa w Rzymie. W 1529 roku przybył tedy znów Pacanowski do stolicy katolicyzmu i skarżył się na króla Zygmunta I i podkanclerzego Tomickiego, że odbierają mu beneficja, które uzyskał u Klemensa VII. Rok 1535 przyniósł kolejną klęskę - przegraną walkę o dziekaństwo katedralne gnieźnieńskie z prawdziwym szlachcicem Janem Korzbokiem Witkowskim. Dzięki przekupstwu został nasz bohater jedynie kanonikiem gnieźnieńskim.
         Zimą 1540/1541 pojechał jeszcze Pacanowski wraz z królewskim poselstwem kierowanym przez Jana Ocieskiego do Rzymu, a po drodze w południowych Niemczech starał się o pożyczkę dla wiecznie pustego skarbu Rzeczpospolitej u najbogatszych ludzi ówczesnej Europy - Fuggerów. Już jednak 26 stycznia 1545 roku kanonik żmudzki Paweł z Solecznik domagał się od egzekutorów testamentu zmarłego doktora praw Michała z Pacanowa zapłaty 14 dukatów wydanych na procesy o probostwo rosieńskie.
         Zmarł Michał z Pacanowa nieco przed 23 II 1543 roku, mając ponad 50 lat.

prof. Wacław Urban


     
        Copyright © 2004 by Leszek Belon Wszystkie prawa zastrzeżone.                      Ostatnia aktualizacja strony      do góry
        Code'n design - Konrad Turczyński