Start
 Powrót

 Prof.dr hab. med.
Edward Bryk


 Prof.zw.dr hab.med.
Artur Gałązka


 Prof.Stanisław Wróbel

 Prof. zw. dr hab. inż.
Stanisław Pytko


 Prof. zw. dr hab.
Henryk Chojnacki


 Prof. dr hab. inż.
Stanisława Dalczyńska-
- Jonas


 Prof. dr hab.
Marek Dziekan


 Ks. Wincenty
Wojtaśkiewicz


 Ks. prof. dr Jan Popiel
SJ (1914-2003)


 Ks. Michał

 kpt. Jan Skrzypek

 Jan Wojtowicz

 Roman Kucemba

 Stanisław Zając

 Stefan Pytko

 Franciszek Łojek



         Kontakt

Leszek Belon

tel. (0-41) 378-77-18

Jarosław Banasik

tel. (0-41) 37-65-235
e-mail

Gimnazjum nr 1
w Pacanowie


tel. (0-41) 37-65-105
adres: Karska 3
          28-133 Pacanów
e-mail




Napisała wnuczka Agnieszka Skrzypek

Powiększ           Dziadek mój Jan Stanisław Skrzypek urodził się 26.01.1895r. w Cięcinie (obecnie woj. śląskie) , w rodzinie robotniczej ale z góralskimi tradycjami. Jego rodzice przywędrowali w poszukiwaniu pracy na Śląsk Cieszyński z Zakopanego. Był najstarszym z rodzeństwa. Następny był stryj Antoni , w dalszej kolejności ciotki: Teresa ,Aniela , Maria i Anna. Po nich urodził się Stanisław w 1903r. ,a w 1905r. Kazimierz . Pradziadek Franciszek posiadając dobrze płatną pracę gisera w hucie w Węgierskiej Górce mógł utrzymać tak liczną rodzinę. Przełom XIX /XX wieku był szczęśliwym dla rozwoju gospodarczego Śląska Cieszyńskiego. Region ten jako integralna część cesarstwa Austro- Węgierskiego był krajem koronnym z tytułem księstwa i składał się z trzech powiatów : bielskiego , cieszyńskiego i frysztackiego. Wizytówką i oczkiem w głowie cesarza Franciszka Józefa był Żywiec.    Tu     w               kpt. Jan Skrzypek
połowie XIX wieku wybudowano jeden z największych
browarów w Europie . Czyste powietrze i źródlana woda uczyniły z Żywiecczyzny znany po dziś dzień teren odpoczynku i relaksu . Rozwijało się też Bielsko i Cieszyn .
Szkołę powszechną ( 4 klasową ) dziadek Jan kończy w Cięcinie ,a następnie uczęszcza do gimnazjum w Żywcu . Tu w październiku 1911 roku jako 16 latek wstępuje podobnie jak wielu chłopców z jego klasy do organizacji konspiracyjnej pod nazwą Związek Walki Czynnej .
Skromny początkowo związek (1908 ), kierowany sprężyście we Lwowie przez Kazimierza Sosnkowskiego , rychło ogarnia coraz szersze kręgi , przerzucając sieć organizacyjną najpierw na inne miasta Galicji , po czym na obszar Królestwa Polskiego i wielu państw Europy .
Ochotników można było także znależć wśród amerykańskiej polonii .
         ...."Celem Związku -mówił pierwszy jego regulamin - jest prowadzenie poza granicami caratu robót przygotowawczych oraz wytworzenie (zastępu) organizatorów i kierowników technicznych dla przyszłego powstania zbrojnego w zaborze rosyjskim", powstania , które w wyniku swym dać miałoby "niepodległą republikę demokratyczną". Drogę , wiodącą do tego celu , widział ZWC w "jak najszerszym wyzwoleniu energii rewolucyjnej , tkwiącej w masach ludowych ". Z celem niepodległościowym łączono dążenie do "społecznej reformy , któr by ogółowi obywateli wyzwolonego kraju zagwarantowała prawo do pracy i chleba , a zmieniając ziemię na własność narodową , zwróciła ją dawnemu jej wlaścicielowi - milionom pracującego ludu ....
W miarę też rozrostu organizacji pogłębia się charakter jej czynności . O ile początkowo prace oparte były na dorywczych wykładach z niewielkim dodatkiem praktycznych ćwiczeń , o tyle kiedy zbudowawszy zrąb organizacyjny , stworzony zostaje całkowity aparat szkolny , mający na celu przygotować do przyszłej walki zastępy instruktorów . Powstają więc stopniowo szkoły wojskowe , obejmujące tzw. Kursy : niższy , średni i wyższy , na których studiowano całkowity kurs szkół podoficerskich i oficerskich . Najmniejszą komórkę organizacyjną stanowiła sekcja złożona z sześciu , później ośmiu "obywateli" . Sekcje stanowiły składowe części plutonu , z plutonów składały się kompanie . Jako formę służbowego zwracania się przyjęto piękny kościuszkowski zwyczaj "obywatelu" , z dodaniem tytułu : komendancie , obywatelu sekcyjny , plutonowy , kompanijny . Dziadek przeszedł taki kurs na początku 1912r. O odznakach , salutowaniu początkowo się jeszcze nie mówiło , sprawy te zostały zorganizowane później , w miarę krzepnięcia organizacji , w miarę nadawania jej coraz bardziej zwartej , wojskowej formy . Gruntowność zaś przeprowadzonych prac , jej rozmiary wraz z połączonymi ćwiczeniami praktycznymi w polu niewiele ustępowały zakresowi nauk w odpowiednich szkołach wojsk zawodowych , z tą tylko różnicą , że wychowankowie szkół ZWC rekrutowali się przeważnie z młodzieży akademickiej i gimnazjalnej o bardzo wysokim poziomie umysłowym i ideowym , dzięki czemu tak silnie górowali później w latach wojny nad swymi rówieśnikami z wojsk zawodowych . Rozszerzającemu się w ciągu dwu pierwszych lat zakresowi pracy Związku Walki Czynnej odpowiadał coraz liczniejszy napływ członków . W związku z rozrastaniem się organizacji należało dać jej inne ramy , takie , które by nie ściągały podejrzeń władz austriackich .
          Już od 1908 roku poczynania ZWC były znane austriackim władzom wojskowym. Tutaj dochodzimy do drażliwej kwestii kontaktów z wywiadem austriackim . Piłsudski był realistą . Dla monarchii austro - węgierskiej jego ruch był mało znaczącym argumentem przetargowym . Dlatego musiała zadziałać zasada : coś za coś . Dla Piłsudskiego celem nadrzędnym była niepodległość Polski . Dla niej nie gardził żadnym kompromisem . Dwa lata wcześniej zaproponował , wraz ze współpracownikami , austriackim władzom wojskowym dostarczanie informacji na tematy , najogólniej biorąc , związane z rosyjskimi sprawami wojskowymi w Królestwie ( rozmieszczenie oddziałów wojskowych , ich liczba , ważne drogi strategiczne , przejazdy kolejowe , itp.) , w zamian za pozwolenie na antyrosyjską pracę konspiracyjną w Galicji. Wtedy tę ofertę Austriacy odrzucili . Natomiast kiedy sytuacja polityczna , przede wszystkim kryzys bośniacki ( aneksja Bośni i Hercegowiny przez Austrię )stała się problemem europejskim , współpraca Austriaków z Piłsudskim została podjęta .
          W czerwcu 1912 roku utworzono stanowisko komendanta głównego ZWC , które oczywiście piastował Piłsudski . Odtąd datuje się nazywanie go komendantem . Szefem natomiast powołanego także wtedy Sztabu Głównego został Kazimierz Sosnowski ; to stanowisko spowodowało , że popularnie był nazywany właśnie szefem , nawet później w Legionach , gdy pełnił faktycznie funkcję szefa sztabu I Brygady . W terenie działały okręgi , obwody i szkoły strzeleckie . Ruch ten był zorganizowany również pod zaborem rosyjskim ( tutaj oczywiście tajnie) oraz na zachodzie Europy ( Belgia , Francja , Szwajcaria , Niemcy , Wielka Brytania ) . W czerwcu 1914 roku istniało 248 organizacji strzeleckich , w których działało 8290 strzelców . Strzelcy coraz bardziej zamieniali się w wojsko polskie . Widomym znakiem przynalezności do Związków Strzeleckich była od 1912 roku noszona w Krakowie szara czapka - maciejówka . W następnym roku dodano do niej jakże drogą odznakę - polskiego orzełka wojskowego z literą S ( "Strzelec") na tarczy amazonek . Nie miał on korony , co tłumaczono demokratycznym charakterem organizacji . Dodajmy , że właśnie takiego orzełka nosił na czapce , wbrew regulaminowi wojskowemu , aż do smierci marszałek Piłsudski . W kwietniu 1913 roku powstał krój legendarnego już munduru strzeleckiego , najpierw koloru szarego , nastepnie szaro-niebieskiego . Strzelcy , którzy ukończyli odpowiednie kursy oficerskie , mieli prawo do noszenia specjalnej odznaki , zwanej popularnie " parasolem" .Dziadek wielokrotnie wspominał ,że samo noszenie "parasola" było marzeniem każdego członka Związku Strzeleckiego Była to pierwsza odznaka wojskowa odradzającego się wojska , bardzo rzadko przyznawana . Zaraz też wprowadzono stopnie oficerskie ; ich odznakami były kolorowe wąskie paski sukienne przymocowywane do kołnierza .Do uzyskania stopnia oficerskiego przez młodego Jana Skrzypka była jeszcze długa droga . Najpierw musiał skończyć maturę, co nastąpiło w maju 1914r. W czerwcu tegoż roku zdaje egzamin wstępny do Akademii Górniczo- Hutniczej w Loeben (na południu Austrii). Tam zastają go wydarzenia z Sarajewa . 28 czerwca 1914 roku młody Serb Gawriło Princip zastrzelił w Sarajewie następcę tronu austro - węgierskiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda wraz z żoną Zofią . Zamach ten stał się przysłowiową iskrą , która zapaliła proch . Dwa wrogie bloki : trójprzymierze (Niemcy , Austro - Węgry , Włochy , inaczej państwa centralne) i trójporozumienie (Rosja , Francja , Anglia ) przygotowywały się do wojny od dawna , sprzeczności między nimi były tak wielkie , że każdy powód do jej wybuchu był dobry . Nie przewidziano tylko, że konflikt ten przerodzi się w wojnę światową, wielką wojnę - jak mówiono po jej zakończeniu . Wypadki potoczyły się błyskawicznie. 28 lipca Austro - Węgry wypowiedziały wojnę Serbii , 1 sierpnia Austro - Węgry Rosji , w nastepnych miesiącach i latach dołączały się do tej piekielnej karuzeli inne państwa . Dla sprawy polskiej ważne było to , iż zaborcy stanęli po raz pierwszy przeciwko sobie w konflikcie zbrojnym. 30 lipca i 2 sierpnia Piłsudski wydał pierwsze rozkazy mobilizacyjne dla Strzelca , do którego przyłączyły się Drużyny Strzeleckie .
         6 sierpnia 1914r. granicę Królestwa przekroczyła pierwsza kompania kadrowa złożona z równej liczby strzelców i drużyniaków (144 żołnierzy ) . Polski wysiłek zbrojny , zainicjowany wystąpieniem strzelców Piłsudskiego , spotkał się z zainteresowaniem ze strony polityków galicyjskich . Akcja tworzenia polskich organizacji wojskowych zataczała coraz szersze kręgi inie sposób było ich lekceważyć . W roli zdecydowanego rzecznika rozwijania akcji wojskowej wystąpił Juliusz Leo . Był on postacią znaną w środowisku galicyjskim . Piastował kilka ważnych stanowisk , m.in. prezesa Koła Polskiego w parlamencie austriackim i prezydenta miasta Krakowa .On to prowadził w Wiedniu negocjacje z władzami austriackimi w imieniu stronnictw galicyjskich . Po wielu debatach ustalono formułę porozumienia . Przystąpiono więc do wyłaniania wspólnej reprezentacji politycznej.16 sierpnia 1914roku w Krakowie powołany został Naczelny Komitet Narodowy (NKN) . Na posiedzeniu inicjującym powstanie NKN zapowiedziano powstanie Legionów Polskich . Posługując się określeniem "legiony", nawiązywano do tradycji walk narodowowyzwoleńczych z okresu napoleońskiego . Terminu tego użyto po raz pierwszy w setną rocznicę śmierci księcia Józefa Poniatowskiego w broszurze "Do legionów " , która agitowała za wstępowaniem do galicyjskich organizacji paramilitarnych . Nazwę "legiony" zaproponował austriackim władzom najprawdopodobnie Juliusz Leo . Legiony Polskie traktowane były przez władze austro-węgierskie jako formacje pospolitego ruszenia . Składały się one w większości z ochotników zobowiązanych do służby w austriackich oddziałach obrony krajowej . Cechami , które różniły legiony od oddziałów austriackich ,były początkowo : język polski w stosunkach służbowych , polska komenda , umundurowanie wzorowane na ubiorze strzeleckim oraz fakt , że formacje legionowe miały walczyć jedynie z armią rosyjską . Oddziały legionowe nie otrzymały żadnych sztandarów . Stanowiska dowódców plutonów i kompanii sprawowali oficerowie wybierani przez Polaków , wyższe szczeble dowodzenia zaś zajmowali oficerowie mianowani przez austriackie władze wojskowe .Akcja formowania legionów zapowiadała się pomyślnie .Wielki zapał społeczeństwa galicyjskiego rokował nadzieje na pomyślny rozwój tej formacji . Także mój dziadek wraz z kolegami przybywa do Krakowa by zaciągnąć się w szeregi legionowe. 25 sierpnia 1914 po rejestracji w Parku Strzeleckim przy ul. Lubicz 1 Jan Skrzypek zostaje żołnierzem legionów . Jego radość nie trwa długo .
          27 sierpnia 1914r. rozkazem nr138 naczelny wódz , arcyksiąże Fryderyk zgadza się na tworzenie oddziałów polskich u boku armii austriackiej z pewnymi zastrzeżeniami
          Możność wstępowania do Legionów była ograniczona tylko dla tych osób , które nie były zobowiązane do jakiejkolwiek służby wojskowej w c. i k. wojsku ; jeżeli taki obowiązek istniał , wówczas wstąpienie uzależnione było od władz wojskowych . Dwa dni później Jan Skrzypek dostaje kartę mobilizacyjną . Zamiast pełnić służbę w polskich jednostkach zmuszony jest walczyć za cesarza . Szybko wysłany jest pod granicę z Włochami do Tyrolu . Służba tak jak wspominał nie była ciężka .Frontu jeszcze nie było . Stanowisko Włoch nie było stabilne. Austriacy nie mogli jeszcze przewidzieć wydarzeń 1915r. Ciężkie życie frontowe , brak odpowiednich warunków higienicznych powoduje masowe zachorowanie żołnierzy na czerwonkę .Jan Skrzypek wraz z innymi trafia do szpitala w Brnie (Czechy) .W międzyczasie ciężar walk na wschodzie skupia się w Karpatach Tu od jesieni 1914roku u boku wojsk austriackich walczy także II Brygada Legionów . Ciężkie warunki frontowe i długi okres walk wzbudzają wśród żołnierzy wątpliwości o sens prowadzonej walki . Taki stan rzeczy stał się przyczyną głebokiego kryzysu psychicznego w szeregach tej formacji . Kryzys ten pogłębiało oddalenie o setki kilometrów od rodzinnych ziem . Nawet ranni i chorzy leczyli się w szpitalach położonych na całym obszarze państwa austro - węgierskiego . Spośród 8 tys. żołnierzy , którzy wyruszyli z Krakowa 30 września 1914 roku , w marcu 1915 roku było zdolnych do walki zaledwie 680 . Resztę stanowili chorzy , ranni lub polegli .Aby rozładować tą napiętą sytuację zaczęto szukać uzupełnień dla Polaków . O to nie było trudno . Przecież w armii austriackiej walczyło kilkaset tysięcy Polaków . W reklamacji Polaków z armii austriackiej do II Brygady Legionów pomogła dobra opinia o żołnierzach tej jednostki . Wśród żołnierzy skierowanych do tej jednostki był także mój dziadek . By wzmocnić morale żołnierzy Piłsudski wysyła do brygady swoich zaufanych ludzi ,m.in. mjr . Mieczysława Norwida - Neugebauera . Pobyt w jednostce polskiej stanowił dla dziadka wielką ulgę . Nie musiał mówić cały czas po niemiecku . Tu w brygadzie komendy wykonywane były w języku ojczystym . Nie wszystko było jednak takie samo, jakie pamiętał z 1914- tego roku w Krakowie , przede wszystkim sposób zwracania się do siebie . Tam zwracano się do siebie per " obywatelu" , tu per "pan" . W Brygadzie Karpackiej salutowano całą dłonią ,a u "piłsudczyków" dwoma palcami.Tu noszono rogatywki , a w oddziałach Piłsudskiego maciejówki . Były także zmiany w stopniach , odznakach i patkach barw broni . Wiosną 1915 roku front wschodni był widownią cieżkich zmagań . Po stronie rosyjskiej uczestniczyło w niej 11 armi . Nieco szczuplejsze siły posiadały państwa centralne .W dniach od 2 do 6 maja 1915 roku połączone siły niemiecko - węgierskie przełamały front pod Gorlicami . Do najbardziej zaciętych walk doszło na samym skraju prawego skrzydła frontu karpackiego , gdzie 9 armia rosyjska gen. Platona Leczyckiego ( 11 dywizji piechoty i 2 korpusy kawalerii ) przeszła do kontrofensywy i uderzyła na znacznie słabszą grupę operacyjną Pflanzera - Baltina ( w skład , której wchodziła II Brygada Legionów) . Austriacy wycofali się na linię Nadwórna - Kołomyja - Czerniowce . W pobliżu tych miejscowości 13 i 14 maja doszło do zaciętych walk o linię Prutu . Wtedy to właśnie 13 maja mój dziadek Jan Skrzypek dostał się do niewoli. Ten dzień pamiętał do końca .Wspominał walkę na bagnety .Człowiek nie miał nawet czasu się bać . Droga do miejsca przeznaczenia była dla jeńców bardzo długa .Po prawie dwóch miesiącach pieszej wedrówki o głodzie i chłodzie trafił do Guberni Połtawskiej nad Wołgą ,do majątku Mikołaja Nikołajewicza Brakera . Był to bardzo bogaty właściciel ziemski posiadający 12 tys. dziesięcin ziemi oraz stadninę koni czystej krwi arabskiej . Ponieważ dziadkowi nie obce było oporządzanie koni, przeznaczony został do ich pilnowania . Okres ten dziadek wspominał dosyć ciepło , jeśli można tak mówić o niewoli . Nie był traktowany jak jeniec wojenny w obozie ,miał swobodę ruchów ,ale tylko w obrębie majatku .Te względy wynikały z faktu, iż żona pana Brakera była z pochodzenia Polką.
Zawierucha 1917 roku związana ze zwycięstwem bolszewików przyniosła kres jemu i właścicielowi tej stadniny. Wraz z właścicielem i całą rodziną wymordowane zostały także konie . Inne nie mające w sobie szlacheckości zostały przejęte przez czerwonych . Wojna domowa w Rosji umożliwiła dziadkowi w marcu 1918 roku zbiec z miejsca niewoli . Po dłuższej tułaczce z licznymi przygodami udaje mu się przedostać do Kijowa . Tu spotyka Karola - swojego znajomego jeszcze sprzed wojny . On to wyposaża go w potrzebne przepustki i daje mu odpowiedią ilość pieniędzy , w tym carskie złote ruble . Przepustki musiały być naprawdę bardzo dobre , gdyż udało mu się podjechać prawie pod Przemyśl . To co nie załatwiła przepustka załatwił pieniądz. Na dworcu kolejowym przeżywa pewien dramat . Przez chwilę zapomina że jest po drugiej linii frontu . Czyta beztrosko rosyjską gazetę . Widzi to patrol żandarmerii. Uznany zostaje za rosyjskiego dywersanta . Pod stażą wojskowych zostaje odprowadzony na posterunek . Tu jeszcze większa wsypa . Podczas rewizji zostają znalezione u niego pieniądze i to złote rublówki . (Czysty szpion) . Sytuacja była naprawdę nieciekawa. Szczęście ,że był to wieczór. Zdawał sobie sprawę że to już chyba koniec . Za namową swojego współtowarzysza w celi postanawia uciekać.Wykorzystując wieczorne ciemności obezwładniają wartownika i wydostają się na zewnątrz . Za miastem wskakują do sapiącego pociągu i kierują się na Kraków. Wiedząc , że patrole wojskowe mogą szukać ich po pociągach, czuwają na zmianę ze swym kolegą . Przed samym dworcem wyskakują z pociągu . Są wolni . Ta wolność jest pozorna . Jeszcze tego samego dnia zostaje zwinięty przez patrol austriacki . Bez książeczki i żadnych dokumentów uznany zostaje przez sąd wojskowy za zdrajcę i wtrącony do obozu . Szczęście w nieszczęściu , że to była połowa 1918r.roku , kiedy monarchia austriacka była w rozsypce . Przez miesiąc czasu do wyroku przebywa w obozie . Wyrok jest stosunkowo niski - 45 dni . 15 czerwca 1918 roku wychodzi na "wolność" . Tą wolnością jest dalsza służba w armii austriackiej . Tym razem są to Kielce. Już w dziesiątym dniu (1VII 1918r. ) wstępuje do POW.Głównym zadaniem tej organizacji w tym czasie miała być destrukcja armii austriackiej. Gromadzono broń i przygotowywano się do rozbrajania Niemców . 16 października 1918r. , były podpułkownik Legionów M. Norwid-Neugebauer rozpoczął "formowanie kadr wojskowych we wszystkich powiatach Królestwa Polskiego " . Wystąpił on jako zwierzchnik "Tymczasowej Komendy Wojsk Polskich na okupację austriacką ". W jej imieniu polecił wszystkim byłym oficerom i żołnierzom Legionów i korpusów wschodnich zameldować się w miejscu swego pobytu u najstarszego rangą wojskowego , który automatycznie winien objąć komendę placu w danej miejscowości . 18 października wezwanie tej treści opublikowano w Kielcach ,20 października w Radomiu i Lublinie . POW postanowiła wykorzystać sprzyjające możliwości działania i jeszcze pod c.i k. panowaniem skupić kadry , które by po przejęciu władzy rozrosły się i były szybko w pełni sprawnymi jednostkami wojskowymi. Na przełomie października i listopada1918r. władza wojskowa na terenie całej okupacji austro-węgierskiej w praktyce przestała istnieć .Niektóre jednostki zaczęły się wycofywać . Droga przejazdu kolejowego wiodła m.in. przez Cieszyn . Tu dziadek opuścił szeregi wojska , udając się w rodzinne strony . Wojna się kończyła i miał o czym myśleć: po pierwsze co dalej robić , po drugie gdzie mieszkać.
          Wydawało się ,że koniec wojny rozwiąże wiele problemów. Jednakże wojny wytworzyły nową grupę społeczną , byli nimi żołnierze, których główną umiejętnością była żołnierka . Cóż miał robić? Gdy rozpoczynała się wojna miał lat 19 , gdy się skończyła miał lat 23 . Człowiek chyba za stary na naukę ,wiadomości wywietrzały przez te lata .Walka o Śląsk Cieszyński Brakowało zawodu . Pozostała jedynie kariera żołnierza zawodowego . Tak się też stało . Służył Jan Skrzypek ojczyźnie aż do wojny. Służbę żołnierską w wolnej ,odrodzonej ojczyźnie rozpoczął w Baonie ziemi żywieckiej 12 lutego 1919r. .Data jest o tyle ważna ,że przypadła na okres walk polsko czeskich o Śląsk Cieszyński. Jak wiadomo Czesi wykorzystali zaangażowanie Polaków w sprawę granicy wschodniej i zaatakowali ten obszar 23 stycznia 1919r. Choć następnego dnia przybyły posiłki z głębi Polski to jednak przewaga ilościowa była po stronie czeskiej . Tuż przed wejsciem porozumienia polsko -czeskiego strona czeska w nocy z 23 na 24 lutego jeszcze raz zaatakowała obszar Polski . 26 lutego wojska polskie wkroczyły do wschodniej części Cieszyna, a jako tymczasową linią graniczną uznany został nurt rzeki Olzy . Na granicy polsko-czeskiej dziadek przebywał do 30 IX 1919r.

W SŁUŻBIE WOJSKA POLSKIEGO 1919-1939

     Młode państwo polskie rozpoczęło już w styczniu 1919r.rozbudowę Wojska Polskiego. Najważniejszym zadaniem jakie czekało dowództwo WP. oprócz uzbrojenia było uzupełnienie stanu kadry oficerskiej . Oprócz starej kadry podejmowano nauczanie w Szkole Podchorążych w przyspieszonych kursach . Nie oznaczało to ,że trafiali tam przypadkowi żołnierze . Selekcja była ostra . Podstawa to matura i służba w jednostkach legionowych lub odbyta służba frontowa w armii austriackiej , niemieckiej lub rosyjskiej . Na taki kurs oficerski trafił Jan Skrzypek 1X 1919r. do Krakowa . Kurs ten był organizowany przy V DOK i trwał trzy miesiące . Pierwszą jednostką w której rozpoczął służbę oficerską była 11 Dywizja Piechoty .
     Jednostka ta powstała z dawnej 2 Dywizji Strzelców armii Hallera i oprócz 4., 5, i 6. pułku strzelców , które zaczęły występować jako 46., 47, i 48. Pułk Strzelców Kresowych , otrzymała również 7. pułk z 3 dywizji strzelców przemianowany na 49 . Pułk Strzelców Kresowych . Dowódcami 11 Dywizji Piechoty byli : gen. Ostapowicz ,gen. Świacki ,gen Włostowicz-Gąsiecki do 7 sierpnia 1920r. , płk Jaźwiński do 15 września 1920r. i płk. Albin Jasiński w czasie późniejszym .
    Sytuacja międzynarodowa Polski była nadal bardzo trudna . Kraj nasz uwikłany był w obronę granic praktycznie na wszystkich kierunkach . Najbardziej skomplikowana sytuacja była na wschodzie . J.Piłsudski doskonale wiedział , że odzyskanie ziem na kresach będzie trudne. Polacy doskonale zdawali sobie sprawę , że Rosjanie jak raz wejdą do Polski to trudno będzie ich stąd wykurzyć . Historia lubiła się powtarzać. Tuż po odzyskaniu niepodległości był najdogodniejszy moment do odebrania zagarniętych ziem . Rosja ogarnięta była wojną domową . Strona radziecka nie bardzo chciała oddać nasze ziemie , tym bardziej , że leninowska rewolucja miała ogarnąć całą Europę. Polska miała stać bolszewikom na drodze "pożogi komunizmu". Lokalny konflikt szybko przerodził się w śmiertelne zapasy .W końcu 1919r.Jan Skrzypek przeniesiony zostaje do jednostki frontowej . Jest nią 11DP. Początkowo pełni służbę w sztabie tej jednostki . W lipcu 1920r. przechodzi w trakcie walk z bolszewikami do 48p.s.k. Tu zostaje dowódcą plutonu tegoż pułku.

dalej...


     
        Copyright © 2004 by Leszek Belon Wszystkie prawa zastrzeżone.                      Ostatnia aktualizacja strony      do góry
        Code'n design - Konrad Turczyński