Przejdź do treściOtwórz panel dostępnościPrzejdź do nawigacji głównej
Dziś jest: piątek, 12 grudnia.
20 lutego, 2025 (Czytano: 601)

STAN PRZEDZAWAŁOWY BUSKIEGO SZPITALA!

Nie milkną medialne echa dotyczące sytuacji Zespołu Opieki Zdrowotnej  w Busku – Zdroju, zwłaszcza jego sytuacji finansowej .  Pytają o nią coraz częściej i samorządowcy na sesjach Rad w poszczególnych gminach i mieszkańcy powiatu przy różnych okazjach. Wiele czasu poświęca się temu problemowi  w ramach prac Rady Społecznej Szpitala i Rady Powiatu. Buska lecznica jeszcze w 2020 roku  / w czasie przed  epidemią Covidu /miała obiecujące wyniki finansowe.  Z inicjatywy dyrekcji szpitala  oraz  zarządu powiatu i starosty Jerzego Kolarza w tamtym czasie zmodernizowano i doposażono w znacznym stopniu placówkę- głównie w oparciu o środki pomocowe  / unijne / i wsparcie  z budżetu powiatu. Jednak w kolejnych dwóch latach rozpoczął się regres finansowy lecznicy.

Dyrektor szpitala Busko

Kierujący szpitalem od 8 lat Grzegorz Lasak  podejmował rozliczne próby pozyskania dodatkowych funduszy z budżetu państwa za pośrednictwem Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak szefowie tej instytucji / zarówno na poziomie wojewódzkim jak i krajowym / zgodnie odmawiali  i nadal odmawiają refundacji poważnych sum za nadwykonania usług medycznych  powyżej wartości określonych w kolejnych kontraktach z NFZ. Równocześnie sytuację szpitala pogarszał szybki wzrost kosztów zatrudnienia  lekarzy i pozostałego personelu placówki oraz zabiegów medycznych i wszelkiej logistyki. Zjawisko to nie dotyczy tylko lecznicy buskiej , a bez cienia przesady można powiedzieć , że zdecydowanej większości szpitali w kraju. System ochrony zdrowia w Polsce wymaga bowiem głębokiej i szybkiej reformy, nie tylko w celu skrócenia paradoksalnie długiego czasu oczekiwania na wizyty u specjalistów, ale także zasad rozliczeń i płatności z NFZ. Znany z determinacji G. Lasak odbywał liczne „pielgrzymki” po różnych gabinetach decydentów, nie rezygnując przy tym z nagłaśniania medialnego narastających problemów / m.in.: skorzystał z zaproszenia do programu publicystycznego  redaktor Agnieszki Gozdyry w „Polsacie” traktującego o zapaści służby zdrowia w kraju  /. Jednak niemal zawsze odbijał się od ściany interpretacji formalno – prawnych , zrzucania winy na poprzedników, czy innych niż służba zdrowia  priorytetów budżetu państwa. Tak działo się za rządów Prawa i Sprawiedliwości i podobny mechanizm tych rozmów funkcjonuje za rządów obecnej koalicji.  Dość powiedzieć, że w końcu roku 2024  suma pożyczek zaciągniętych w minionych latach na spłacenie zobowiązań oraz zalecone przez Sanepid i Państwową Straż Pożarną  prace modernizacyjne  w buskiej lecznicy przekroczyła  … 40 milionów złotych !   Kierująca aktualnie resortem zdrowia minister Izabela Leszczyna  podjęła inicjatywę legislacyjną, popartą przez rząd jako sposób na skuteczną poprawę kondycji służby zdrowia . Jej zdaniem tylko szybkie przyjęcie projektu  nowej ustawy stworzy szanse na powstrzymanie zapaści . Sam projekt pojawił się dość szybko / w 2024 roku / w obrocie formalno – prawnym , lecz z bliżej nieznanych powodów „ ugrzązł”  w procedurach sejmowych. Wśród kilku istotnych regulacji zawartych w ustawie  , dwie mają szczególne znaczenie  dla dalszego procesu reformowania krajowej i powiatowej  służby zdrowia, a szczególnie dla walki z narastającym zadłużeniem szpitali powiatowych. Pierwsza propozycja  stwarza możliwości oddłużenia szpitali  w oparciu o środki z  Krajowego Planu Odbudowy, transferowane za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, lecz że  „diabeł tkwi w szczegółach „ to znalazł się tam warunek konieczny do uzyskania w/w wsparcia z KPO.  Jest nim najpierw oddłużenie się samych lecznic?!  . Dopiero spełnienie tego warunku umożliwi skuteczne złożenie wniosku o wsparcie finansowe!  W przypadku szpitala buskiego  jest to  bardzo ryzykowne założenie, tym bardziej , że  zarówno Zarząd jak i Rada Powiatu na dziś nie kwapią się z deklaracjami  poręczenia tak wysokich zobowiązań! Bowiem stanowiłyby one poważne zagrożenie dla stabilności budżetowej powiatu , windując wskaźnik zadłużenia  / z  około 8 % obecnie / do ponad 40 % w przyszłości. We wspomnianym projekcie ustawy znalazł się także zapis odnoszący się do koniecznych działań restrukturyzacyjnych w obszarze  usług medycznych szpitali powiatowych .  Z grubsza chodzi w nim o to, by dyrektorzy tych placówek porozumieli się  co do tworzenia  pojedynczych , na wysokim poziomie funkcjonujących oddziałów medycznych w promieniu 40 – 50 kilometrów- w myśl zasady : nie klika słabych oddziałów po jednym w każdym powiecie , tylko wzorcowy jeden np. na trzy powiaty. Dla przykładu wzorcowy oddział położniczy mógłby działać w Busku – Zdroju, pulmonologia w Pińczowie , a chirurgia w Staszowie. Co prawda pacjent miałby trochę dłuższą drogę do lecznicy z takim oddziałem , ale za to byłby on bardzo dobrze wyposażony i posiadałby  pełną obsadę lekarską i pielęgniarską.  Dziś większość oddziałów w obecnej strukturze szpitali powiatowych zwyczajnie wegetuje i generuje coraz większe straty, przede wszystkim  z powodu niewystarczającej liczby pacjentów, czy urodzeń,  niskich i niezmiennych od lat wskaźników rozliczania  kosztów leczenia  z NFZ oraz szybko rosnących kosztów funkcjonowania szpitali. Przysłowiowy „diabeł w szczegółach” i spore ryzyko tkwią tym razem w tym , że to dyrektorzy szpitali mieliby się porozumieć w kwestii oddania części swoich usług medycznych w imię ich centralizacji . Dyrektorzy – wizjonerzy z pewnością dostrzegli by zalety takich rozwiązań , pozostając odpornymi na naciski pracownicze i związkowe zarazem. Projekt ustawy wspomina także o tym , że takie działania restrukturyzacyjne mogłyby podejmować również związki /  porozumienia  samorządów.

Po wyborach samorządowych z kwietnia 2024 roku Zarząd i Rada Powiatu Buskiego skupiły się na analizie i ocenie najpierw audytu  zleconego firmie ze Szczecina  do zbadania sytuacji finansowej szpitala i metod zarządzania nim, a ostatnio nad programem naprawczym , przygotowanym przez dyrektora tejże lecznicy. Wspomniany audyt ustalił kilkanaście obszarów funkcjonowania szpitala, w których należałoby poszukać oszczędności budżetowych i zmienić lub skorygować niektóre metody zarządzania. Według danych z audytu ponad 80 % wydatków  z około 110 milionowego budżetu lecznicy stanowią obciążenia płacowe. Przygotowany przez dyrektora G. Lasaka  program działań naprawczych zakłada m.in.: redukcję zatrudnienia w granicach do 80 etatów i kolejne łączenia oddziałów. Trudno  mówić o nim ,że jest w swych założeniach radykalny!  Chociażby z tego powodu, że około  65  przewidzianych do odejścia pracowników lecznicy nabyło już uprawnienia  emerytalne. Raczej jest próbą  kompromisu pomiędzy protestami   załogi szpitala, a  oczekiwaniami bardziej radykalnych rozwiązań ze strony  Zarządu Powiatu. Ostrzejszych działań naprawczych  najwyraźniej dyrektor Lasak nie chciał autoryzować, stawiając zarazem na szali  swoją dymisję! Zapowiedź zwolnień zelektryzowała środowisko pracownicze szpitala , w którym funkcjonuje  7 związków zawodowych! W gęstniejącej atmosferze coraz ostrzejszych dyskusji w dniu 14 lutego b.r. zebrała się Rada Powiatu , by zdecydować o losie programu naprawczego , a tym samym także o dalszym kierowaniu szpitalem przez G. Lasaka. W dyskusji trwającej kilka godzin wypowiadali się przedstawiciele środowiska medycznego szpitala oraz radni. Część z nich podkreślała niedoskonałość programu naprawczego i wątpiła w jego skuteczność. Inni optowali  za  „daniem szansy” na działania naprawcze, podkreślając przy tym rolę szpitala w powiecie i fakt , że zatrudnia on ponad…. 600 osób.

Zabierający głos w imieniu Zarządu Powiatu starosta J.Kolarz z naciskiem podkreślił, że „… Dochodzimy do punktu krytycznego, w którym samorząd stanie przed wyborem: albo zdecydowane działania naprawcze, albo upadek szpitala w obecnym kształcie i powstanie być może nowego podmiotu zarządzanego przez spółkę, albo coroczne wielomilionowe dotacje na nieefektywną strukturę placówki , skutkujące pogorszeniem się kondycji budżetowej powiatu i znacznym ograniczeniem programu inwestycji” .

Przy pełnej  widowni Rada minimalną większością głosów 9 „za” przy 8 „przeciw” i 2 „wstrzymujących się”  przyjęła wspomniany program naprawczy. Równocześnie zobowiązano dyrektora  szpitala do  miesięcznego składania raportów o działaniach naprawczych / zamiast  kwartalnego /. Kolejna ocena kondycji szpitala nastąpi w czerwcu b.r. .

W przypadku wejścia w życie omawianej wyżej ustawy o reformie służby zdrowia  oceną kondycji  lecznic  miałaby się zajmować Agencja Rozwoju Szpitali. Jej powołanie jest bowiem jednym z kamieni milowych  uzależniających wypłatę środków z KPO. W najgorzej ocenianych szpitalach / w 4 kategoriach oceny  / programy naprawcze wdrażane byłyby przez zarządców komisarycznych z bardzo szerokimi uprawnieniami ! Jednak odpowiedzialność za ich działania  ponosiłyby samorządy powiatowe!

Tekst i zdjęcia: Wiesław Skop

Szpital Busko-Zdrój
Udostępnij:

Dostępny samorząd