STAN PRZEDZAWAŁOWY BUSKIEGO SZPITALA!
Nie milkną medialne echa dotyczące sytuacji Zespołu Opieki Zdrowotnej w Busku – Zdroju, zwłaszcza jego sytuacji finansowej . Pytają o nią coraz częściej i samorządowcy na sesjach Rad w poszczególnych gminach i mieszkańcy powiatu przy różnych okazjach. Wiele czasu poświęca się temu problemowi w ramach prac Rady Społecznej Szpitala i Rady Powiatu. Buska lecznica jeszcze w 2020 roku / w czasie przed epidemią Covidu /miała obiecujące wyniki finansowe. Z inicjatywy dyrekcji szpitala oraz zarządu powiatu i starosty Jerzego Kolarza w tamtym czasie zmodernizowano i doposażono w znacznym stopniu placówkę- głównie w oparciu o środki pomocowe / unijne / i wsparcie z budżetu powiatu. Jednak w kolejnych dwóch latach rozpoczął się regres finansowy lecznicy.

Kierujący szpitalem od 8 lat Grzegorz Lasak podejmował rozliczne próby pozyskania dodatkowych funduszy z budżetu państwa za pośrednictwem Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak szefowie tej instytucji / zarówno na poziomie wojewódzkim jak i krajowym / zgodnie odmawiali i nadal odmawiają refundacji poważnych sum za nadwykonania usług medycznych powyżej wartości określonych w kolejnych kontraktach z NFZ. Równocześnie sytuację szpitala pogarszał szybki wzrost kosztów zatrudnienia lekarzy i pozostałego personelu placówki oraz zabiegów medycznych i wszelkiej logistyki. Zjawisko to nie dotyczy tylko lecznicy buskiej , a bez cienia przesady można powiedzieć , że zdecydowanej większości szpitali w kraju. System ochrony zdrowia w Polsce wymaga bowiem głębokiej i szybkiej reformy, nie tylko w celu skrócenia paradoksalnie długiego czasu oczekiwania na wizyty u specjalistów, ale także zasad rozliczeń i płatności z NFZ. Znany z determinacji G. Lasak odbywał liczne „pielgrzymki” po różnych gabinetach decydentów, nie rezygnując przy tym z nagłaśniania medialnego narastających problemów / m.in.: skorzystał z zaproszenia do programu publicystycznego redaktor Agnieszki Gozdyry w „Polsacie” traktującego o zapaści służby zdrowia w kraju /. Jednak niemal zawsze odbijał się od ściany interpretacji formalno – prawnych , zrzucania winy na poprzedników, czy innych niż służba zdrowia priorytetów budżetu państwa. Tak działo się za rządów Prawa i Sprawiedliwości i podobny mechanizm tych rozmów funkcjonuje za rządów obecnej koalicji. Dość powiedzieć, że w końcu roku 2024 suma pożyczek zaciągniętych w minionych latach na spłacenie zobowiązań oraz zalecone przez Sanepid i Państwową Straż Pożarną prace modernizacyjne w buskiej lecznicy przekroczyła … 40 milionów złotych ! Kierująca aktualnie resortem zdrowia minister Izabela Leszczyna podjęła inicjatywę legislacyjną, popartą przez rząd jako sposób na skuteczną poprawę kondycji służby zdrowia . Jej zdaniem tylko szybkie przyjęcie projektu nowej ustawy stworzy szanse na powstrzymanie zapaści . Sam projekt pojawił się dość szybko / w 2024 roku / w obrocie formalno – prawnym , lecz z bliżej nieznanych powodów „ ugrzązł” w procedurach sejmowych. Wśród kilku istotnych regulacji zawartych w ustawie , dwie mają szczególne znaczenie dla dalszego procesu reformowania krajowej i powiatowej służby zdrowia, a szczególnie dla walki z narastającym zadłużeniem szpitali powiatowych. Pierwsza propozycja stwarza możliwości oddłużenia szpitali w oparciu o środki z Krajowego Planu Odbudowy, transferowane za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, lecz że „diabeł tkwi w szczegółach „ to znalazł się tam warunek konieczny do uzyskania w/w wsparcia z KPO. Jest nim najpierw oddłużenie się samych lecznic?! . Dopiero spełnienie tego warunku umożliwi skuteczne złożenie wniosku o wsparcie finansowe! W przypadku szpitala buskiego jest to bardzo ryzykowne założenie, tym bardziej , że zarówno Zarząd jak i Rada Powiatu na dziś nie kwapią się z deklaracjami poręczenia tak wysokich zobowiązań! Bowiem stanowiłyby one poważne zagrożenie dla stabilności budżetowej powiatu , windując wskaźnik zadłużenia / z około 8 % obecnie / do ponad 40 % w przyszłości. We wspomnianym projekcie ustawy znalazł się także zapis odnoszący się do koniecznych działań restrukturyzacyjnych w obszarze usług medycznych szpitali powiatowych . Z grubsza chodzi w nim o to, by dyrektorzy tych placówek porozumieli się co do tworzenia pojedynczych , na wysokim poziomie funkcjonujących oddziałów medycznych w promieniu 40 – 50 kilometrów- w myśl zasady : nie klika słabych oddziałów po jednym w każdym powiecie , tylko wzorcowy jeden np. na trzy powiaty. Dla przykładu wzorcowy oddział położniczy mógłby działać w Busku – Zdroju, pulmonologia w Pińczowie , a chirurgia w Staszowie. Co prawda pacjent miałby trochę dłuższą drogę do lecznicy z takim oddziałem , ale za to byłby on bardzo dobrze wyposażony i posiadałby pełną obsadę lekarską i pielęgniarską. Dziś większość oddziałów w obecnej strukturze szpitali powiatowych zwyczajnie wegetuje i generuje coraz większe straty, przede wszystkim z powodu niewystarczającej liczby pacjentów, czy urodzeń, niskich i niezmiennych od lat wskaźników rozliczania kosztów leczenia z NFZ oraz szybko rosnących kosztów funkcjonowania szpitali. Przysłowiowy „diabeł w szczegółach” i spore ryzyko tkwią tym razem w tym , że to dyrektorzy szpitali mieliby się porozumieć w kwestii oddania części swoich usług medycznych w imię ich centralizacji . Dyrektorzy – wizjonerzy z pewnością dostrzegli by zalety takich rozwiązań , pozostając odpornymi na naciski pracownicze i związkowe zarazem. Projekt ustawy wspomina także o tym , że takie działania restrukturyzacyjne mogłyby podejmować również związki / porozumienia samorządów.
Po wyborach samorządowych z kwietnia 2024 roku Zarząd i Rada Powiatu Buskiego skupiły się na analizie i ocenie najpierw audytu zleconego firmie ze Szczecina do zbadania sytuacji finansowej szpitala i metod zarządzania nim, a ostatnio nad programem naprawczym , przygotowanym przez dyrektora tejże lecznicy. Wspomniany audyt ustalił kilkanaście obszarów funkcjonowania szpitala, w których należałoby poszukać oszczędności budżetowych i zmienić lub skorygować niektóre metody zarządzania. Według danych z audytu ponad 80 % wydatków z około 110 milionowego budżetu lecznicy stanowią obciążenia płacowe. Przygotowany przez dyrektora G. Lasaka program działań naprawczych zakłada m.in.: redukcję zatrudnienia w granicach do 80 etatów i kolejne łączenia oddziałów. Trudno mówić o nim ,że jest w swych założeniach radykalny! Chociażby z tego powodu, że około 65 przewidzianych do odejścia pracowników lecznicy nabyło już uprawnienia emerytalne. Raczej jest próbą kompromisu pomiędzy protestami załogi szpitala, a oczekiwaniami bardziej radykalnych rozwiązań ze strony Zarządu Powiatu. Ostrzejszych działań naprawczych najwyraźniej dyrektor Lasak nie chciał autoryzować, stawiając zarazem na szali swoją dymisję! Zapowiedź zwolnień zelektryzowała środowisko pracownicze szpitala , w którym funkcjonuje 7 związków zawodowych! W gęstniejącej atmosferze coraz ostrzejszych dyskusji w dniu 14 lutego b.r. zebrała się Rada Powiatu , by zdecydować o losie programu naprawczego , a tym samym także o dalszym kierowaniu szpitalem przez G. Lasaka. W dyskusji trwającej kilka godzin wypowiadali się przedstawiciele środowiska medycznego szpitala oraz radni. Część z nich podkreślała niedoskonałość programu naprawczego i wątpiła w jego skuteczność. Inni optowali za „daniem szansy” na działania naprawcze, podkreślając przy tym rolę szpitala w powiecie i fakt , że zatrudnia on ponad…. 600 osób.
Zabierający głos w imieniu Zarządu Powiatu starosta J.Kolarz z naciskiem podkreślił, że „… Dochodzimy do punktu krytycznego, w którym samorząd stanie przed wyborem: albo zdecydowane działania naprawcze, albo upadek szpitala w obecnym kształcie i powstanie być może nowego podmiotu zarządzanego przez spółkę, albo coroczne wielomilionowe dotacje na nieefektywną strukturę placówki , skutkujące pogorszeniem się kondycji budżetowej powiatu i znacznym ograniczeniem programu inwestycji” .
Przy pełnej widowni Rada minimalną większością głosów 9 „za” przy 8 „przeciw” i 2 „wstrzymujących się” przyjęła wspomniany program naprawczy. Równocześnie zobowiązano dyrektora szpitala do miesięcznego składania raportów o działaniach naprawczych / zamiast kwartalnego /. Kolejna ocena kondycji szpitala nastąpi w czerwcu b.r. .
W przypadku wejścia w życie omawianej wyżej ustawy o reformie służby zdrowia oceną kondycji lecznic miałaby się zajmować Agencja Rozwoju Szpitali. Jej powołanie jest bowiem jednym z kamieni milowych uzależniających wypłatę środków z KPO. W najgorzej ocenianych szpitalach / w 4 kategoriach oceny / programy naprawcze wdrażane byłyby przez zarządców komisarycznych z bardzo szerokimi uprawnieniami ! Jednak odpowiedzialność za ich działania ponosiłyby samorządy powiatowe!
Tekst i zdjęcia: Wiesław Skop


